Kocia Faworyta

  • Kicia Babcia
    Kicia Babcia

Kcica Babcia inaczej zwana Kocią Faworytą.

 

Jej historia jest dość smutna, ale dobrze się kończy. Trafiła do nas w maju 2009 r.

 Wcześniej mieszkała w niewielkim miasteczku w naszej okolicy. Niestety jej Pani została napadnięta i zabita...

Nasz sąsiad przywiózł kotkę trzema maluchami do siebie. Kicia maluchy odchowała i zaczęła się stopniowo przeprowadzać do nas.

Najpierw 2 tygodnie siedziała w trawie i zaczjała się na jedzenie (nasze stadko nie chciało jej wpuścić pierwszej do miski).

Potem stawała się coraz śmielsza... i coraz grubsza. Aż stało się oczywiste, że znowu będzie mamą:)

 

Okociła się u nas w stodole w sierpniu. Miała 5 maluchów. Wszystkie szaro-bure:)

Zanosiłam im jedzenie do stodoły i kotki mnie tak polubiły, że we wrześniu Babuszka zebrała całą ekipę i przyprowadziła mi do domu.

Zresztą w tej samej stodole w tym samym czasie okociła się inna znajda Bambaryła (o niej innym razem), która też we wrześniu przyprowadziła mi swoje małe. Przy czym Babcia miała na tyle kultury, ze ze swymi dziećmi została, a Bambaryła swoje stado zostawiła mi na wychowanie i sobie poszła. Obie kocice po tej akcji udało się wykastrować, więc to były ostatnie miociki. Prawie wszystkie maluchy wydałam w dobre ręce. Zostały mi 2 kotki po Kici Babci - Maja i Garfield.

 

Babuszka, gdy sie wprowadziła, to zainstalowała się za piecem i przesiedziała tam całą zimę. Gdy wyszła na wiosnę była tak gruba, że myślałam, iż sterylizacja się nie powiodła. Jednak na szczęście okazłało się, że kocica obrosła tłuszczem.

 

Teraz wróciła do formy, ale nadal jest okazała :)